Waldek Brzeziński
 

 

 

 

Urodziłem się w Czersku, na Pomorzu, gdzie Kaszuby, Kociewie i Bory Tucholskie. Czystych lasów, rzek i jezior tam mnóstwo. Moi krajanie to ludzie gospodarni, otwarci i dla gości życzliwi. Historia, często tragiczna, pozostawiła też mnóstwo śladów i pamiątek wartych poznania. Zachęcam do obejrzenia zdjęć z moich rodzinnych stron: Na foto m.in.: cmentarz jeńców rosyjskich z I w.ś., Kanał Brdy,rozlewisko Wdy w Wojtalu, jesienne łąki w okolicach Czerska, zima w Borach Tucholskich, charakterystyczny dworzec kolejowy, dawna plebania ewangelicka - dzisiaj Przedszkole nr 1 im. Kubusia Puchatka, neogotycki kościół i ratusz w Czersku, uliczki i piękny rynek w Chojnicach, skansen kolejowy w Kościerzynie, dom "na głowie" w Szymbarku. Galerię będę starał się uzupełnić w miarę kolejnych odwiedzin rodzinnych stron, częściowo dla wspomnień, częściowo dla promocji ich walorów. Może też z innych powodów? 

 

Wtorek, 27 sierpnia 2013 r.

Mistrzowie fotografii zrobili piękne zdjęcia zachwycających osób i krajobrazów. Trudno im dorównać.  Moje, zwyczajne, zdjęcia z pobytu w rodzinnym Czersku,.to wyraźny przejaw sentymentalizmu :)),grzebania we wspomnieniach itp. itd. :)). Zapewniam, że kiedyś, do każdego zdjęcia dodam interesującą opowieść. Tymczasem nich "mówią" one.

Przez Czersk raczej się przejeżdża w drodze nad morze lub na Mazury, a i mieszkańcy, zapracowani i zatroskani codziennością, raczej nie dostrzegają tego co ładne i wartościowe.

Poniedziałek, 31 sierpnia 2015 r.

Wspomnienie z mijających wakacji i trochę próba zapisania tego co przemija. Miejsc i chwil, które kiedyś wyglądały codziennie zwyczajnie i prawie niezauważalnie, bo w głowie i w sercu inne wiatry wiały, nawet huraganem. Teraz kawałek rdzy w postaci kolejowego żurawia czy ważna ulica, dzisiaj chwilowo bez samochodów, piszą wspomnienia tego co wyjątkowe. Wbrew tym, którzy chcieliby burzyć, choćby po to by postawić nowe betonowo – plastikowe, na chwilę, staram się to zapisać, bo dla mnie to ważne. I chyba dla innych też. Bo jaką przeszłość i przyszłość widać na przykład z peronu dworca w Lidzbarku Warmińskim?

Wyjaśnienia i "przypisy":

* Stacja Czersk miała kiedyś swoją małą parowozownię z tzw. obrotnicą i rzadko spotykaną dwuzbiornikową wieżę ciśnień (wieża wodna). Woda z tej wieży zaopatrywała nie tylko stację, ale także pobliskie kolejarskie osiedle domków jednorodzinnych (i nie tylko). Była to pierwsza (?) sieć wodociągowa w mieście. Tak kiedyś firma dbała o swoich pracowników.  A kolej dawała mieszkańcom nie tylko okno na świat. Dla wielu mieszkańców była miejscem powszechnie szanowanej pracy.

 

niedziela, 23 września 2018 r.

Zwyczajne, ukochane miasto. Wędrówka starymi ścieżkami.

Najtrudniej pokazać zwyczajne miejsca, które mocno wryły się w pamięć. Wyzwanie, pech? Może trzeba spróbować?  I tak powstało kilka zwyczajnych fotografii z mojego rodzinnego miasta. Ot taka małomiasteczkowa nostalgia. I jakieś komentarze oraz opisy tutaj nie pomogą. Fotografie muszą obronić się same i przemówić. A poza tym, kto wie co, przy obecnej prędkości światła zmian, zastaniemy tam za lat kilka lub kilkanaście.

Czersk, sierpień 2018.


© Copyright 2010 Waldemar Brzeziński. Bravio.pl

Strony Internetowe