Zwyczajne, ukochane miasto. Wędrówka starymi ścieżkami.

Najtrudniej pokazać zwyczajne miejsca, które mocno wryły się w pamięć. Wyzwanie, pech? Może trzeba spróbować?  I tak powstało kilka zwyczajnych fotografii z mojego rodzinnego miasta. Ot taka małomiasteczkowa nostalgia. I jakieś komentarze oraz opisy tutaj nie pomogą. Fotografie muszą obronić się same i przemówić. A poza tym, kto wie co, przy obecnej prędkości światła zmian, zastaniemy tam za lat kilka lub kilkanaście.

Czersk, sierpień 2018

Wyjątkowa wizyta – Ol 49 69 w Suwałkach

Od 1918 roku do dzisiaj po polskich torach jeździło ok. 10 044 parowozów (lokomotyw parowych) normalnotorowych wyprodukowanych w Polsce, Niemczech, Austro – Węgrzech i w … USA. Wspierały je 832 lokomotywy wąskotorowe (dane za Wikipedią). Bez zbytniej przesady można stwierdzić, że były lata w których normalne funkcjonowanie państw, jakość gospodarki, życie zwykłych ludzi bez ich udziału byłyby niemożliwe. Biły rekordy prędkości (ponad 200 km/h), mawiało się, że wg nich można było regulować zegarki. Obsługujący je ludzie (maszyniści/mechanicy, palacze) stanowili elitę wśród pracujących, a ich parowóz – maszyna nabierał cech ludzkich, im tylko znanych. Rozmawiał regularnym stukaniem korbowodów, sapaniem tłoków, mruczeniem prądnicy. Każdy, mimo tego samego typu lub serii, był inny i .. niezawodny. Długo by o tym pisać i opowiadać. Wierzcie mi – potrafię. Ojciec był maszynistą. Dzisiaj w Polsce (w innych krajach jest trochę lepiej) pozostało ich w czynnej służbie (tak, tak – służbie)  zaledwie kilka, utrzymywanych siłami pasjonatów, wykorzystywanych np. przy kręceniu filmów i prezentowanych w czasie takich wizyt jaka miała miejsce w Suwałkach w lipcu 2018 r. I tak dla własnej sentymentalnej satysfakcji, a przede wszystkim dla pobudzenia Waszych wspomnień zrobiłem kilka zdjęć.

 

Innowacja i komunikacja

Prawdopodobnie w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, w trosce o dobro i komfort pasażerów, w suwalskich autobusach komunikacji miejskiej pojawił się komunikat (kartka A 4 naklejona na szybę) „autobus nie jest klimatyzowany” . I wszystko jasne. Tak rozwiązuje się węzły gordyjskie, a pasażer, teraz świadomy, zna swoją sytuację.

Po dłuższej przerwie

Zamarzyłem odwiedzić przyjaciela, który mieszka na jednym z nowoczesnych suwalskich osiedli. Wyobraziłem sobie, że będzie fajniej, gdy zrobię mu niespodziankę. Przed jego domem zastałem wysoki, solidny, żelazny płot. I tabliczkę – teren prywatny, wstęp surowo wzbroniony. Takie czasy, podobno trzeba się dostosować.

XVIII Piknik Kawaleryjski

W Suwałkach w dniach 23 i 24 czerwca 2018 roku odbył się XVIII Piknik Kawaleryjski. Organizatorzy i uczestnicy, jak zwykle, sprawili widzom dużo radości z możliwości kontaktu z tym co piękne, interesujące (historia), wymagające poświęcenia i treningu. Szczególnie pierwszy dzień daje na to liczne dowody, co podkreśla umowna nazwa – próba dzielności konia (i zapewne jeźdźca) oraz wszystko co widziałem nad Zalewem Arkadia. I co próbuję w mojej fotograficznej relacji pokazać. Piknik był osiemnasty tzn. wszedł w dorosłość. Wszystkiego najlepszego.