Innowacja i komunikacja

Prawdopodobnie w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, w trosce o dobro i komfort pasażerów, w suwalskich autobusach komunikacji miejskiej pojawił się komunikat (kartka A 4 naklejona na szybę) „autobus nie jest klimatyzowany” . I wszystko jasne. Tak rozwiązuje się węzły gordyjskie, a pasażer, teraz świadomy, zna swoją sytuację.

Po dłuższej przerwie

Zamarzyłem odwiedzić przyjaciela, który mieszka na jednym z nowoczesnych suwalskich osiedli. Wyobraziłem sobie, że będzie fajniej, gdy zrobię mu niespodziankę. Przed jego domem zastałem wysoki, solidny, żelazny płot. I tabliczkę – teren prywatny, wstęp surowo wzbroniony. Takie czasy, podobno trzeba się dostosować.

Jesień

Jesień to pora roku, która jest dla fotografującego plenery najbardziej wdzięcznym tematem. Jesień jest najbardziej różnorodna emocjonalnie, kolorowa i wielowarstwowa, szarodołująca i abstrakcyjnie inspirująca. Jednocześnie jest wielkim wyzwaniem, aby to, co widziane w plenerze, udało się przekazać na papier lub ekran. Technika to paradoksalnie i pomoc i przeszkoda. Umiejętności autora widać jak na dłoni i nie wystarczy stwierdzenie „… taką miałem koncepcję…”. To bliższe mistrzom gatunku, którzy tworzą i nie muszą nic tłumaczyć. Moje zdjęcia to efekt kilku tegorocznych jesiennych objazdów po Suwalszczyźnie, możliwych dzięki uprzejmości Marka. Może znajdziecie wśród nich coś jesiennego dla własnego nastroju.

Z podziękowaniami dla Marka. 

(zdjęcia w galerii „Suwalszczyzna”).

Podróże kształcą

Tak mówi przysłowie. Na stacji w Tczewie, w oczekiwaniu na dalszą podróż, dwukrotnie miałem okazję zobaczyć „cudo” techniki ulubionej, bo kolejowej. PENDOLINO. Z sarkazmem „cudo”, bo tak jest to obywatelom przedstawiane przez tych, którzy o zakupie zadecydowali, wbrew rozsądnym opiniom przeciwników zakupu i zwolennikom polskich rozwiązań np PESY z Bydgoszczy lub NEWAGa z Nowego Sącza. Rozwiązań nielicznych (niestety), którymi jesteśmy w stanie konkurować w nowoczesnej Europie. „Impuls” z Nowego Sącza pobił rekord prędkości na torach w Polsce rozwijając 211 km/h. Pendolino to taki PR-owski plasterek na codzienne bolączki komunikacyjne kolejowe i drogowe, których jest bez liku. Pendolino zrobiło na mnie wrażenie. Jak kobieta, o której wiele się słyszało, wielokrotnie widziało jej śliczne zdjęcia. Pendolino zjawiło się prawie bezgłośnie, jak duch, tym piękniej, że niespodziewanie. Piękna, smukła linia. Dynamizm w poruszaniu się, szczególnie na starcie. I tym większe rozczarowanie, gdy wnętrze okazało się puste. W dwóch pociągach, porannym i wieczornym, relacji Gdynia – Warszawa, w całym składzie naliczyłem zaledwie kilkunastu pasażerów, Obok cudu poznawczego będzie cud ekonomiczny. A może to tylko trudne początki. W dalszą podróż udałem się z konieczności pociągiem Tanich Linii Kolejowych, w którym taniość widoczna była na każdym kroku. TLK są częścią tej samej spółki, co Pendolino. Niestety do Suwałk obecnie tylko takie jeżdżą i wiele wskazuje, że długo innych nie zobaczymy, mimo, że Rail Baltica, rozwój Polski Wschodniej, zjednoczona Europa i tym podobne PR-owskie ble ble. Oby tylko tych, które są nie zabrano.

Narcystyczna osobowość naszych czasów

W ulubionym „Przeglądzie” (43/2013) Tomasz Jastrun przedstawił interesujące poglądy na temat współczesnych polityków w felietonie „Narcystyczna osobowość naszych czasów”. Obszerny fragment  będący doskonałym poradnikiem w obserwowaniu i ocenie „wielkich politycznych rządzić próbujących” poniżej:

„… A nasi rządcy? Czy premierowi Tuskowi nie grozi pewna przypadłość? Po sześciu latach rządzenia nawet w demokracji, jeśli lider wyraźnie góruje w swojej partii, wkrada się podstępnie pycha. I przekonanie, że wszyscy wokół są głupsi i nie wiedzą. Wielki Piłsudski cierpiał na ten syndrom jak najbardziej. To prawda, górował nad otoczeniem i mało grzecznie mawiał do polityków: „Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić”. Cała sztuka to górować, nie tracąc kontaktu z rzeczywistością. Mało komu to się udało. Analizował ów problem lord David Owen, kiedyś minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, w książce „Chorzy u władzy” (miałem przyjemność rozmawiać z Owenem rok temu z okazji wydania jego książki w Polsce). Im dłużej osoba znajduje się u władzy, tym bardziej nasilają się symptomy pychy. Oto kilka z długiej listy cech charakteryzujących ten stan psychiczny

  • Narcystyczne skłonności do postrzegania świata przede wszystkim w kategorii areny, na której polityk okazuje moc i władzę, szukając uwielbienia, zamiast skupić się na pragmatycznym podejściu do realnych problemów.
  • Nieproporcjonalne koncentrowanie uwagi na własnym wizerunku.
  • Kurczowe trzymanie się błędnej i nieskutecznej polityki wyraźnie przynoszącej zgubne skutki.
  • Ocena sytuacji tylko na podstawie z góry przyjętych przez siebie założeń i sądów przy jednoczesnym niedopuszczaniu do świadomości jakichkolwiek oznak, że jest inaczej.
  • Cechą charakterystyczną pychy jest niezdolność do zmiany kierunku polityki, co równałoby się przyznaniu do błędu. Jest też tendencja do prezentowania siebie w trzeciej osobie.

Czy o takim polskim polityku nie powstał niedawno film? Gdy popatrzeć na plejadę wielkich polityków tego świata, wszyscy po jakimś czasie tracili kontakt z rzeczywistością. Z czego nie zawsze wynikały dobre rzeczy dla świata….”.

Tomasz Jastrun pisze i cytuje opinie o wielkich. Myślę, że mają oni wielu naśladowców, co w kontekście zbliżających sie licznych wyborów czyni felieton bardzo przydatnym.

Rekomendacje

Jestem po lekturze wydawnictwa informującego o zbliżających się wydarzeniach kulturalnych w Suwałkach. Znalazłem tam takie oto rekomendacje jednego z artystów, pochodzące z jego oficjalnej strony internetowej:

„… 15 lat przepracował w teatrze ocierając się o resztki STS-u i początki obecnego Teatru Rampa. …”

„… Grał nawet w Narodowym, dopóki ten się nie spalił. … „.

Stąd naturalnym wydaje się kolejny fragment: „… Wciąż czeka na agenta (…), który należycie go wypromuje, jak to bywa za oceanem. …”.